W dziesiątą rocznicę ogłoszenia orzeczenia w tzw. „sprawie arbitrażowej dotyczącej Morza Południowochińskiego” Japonia, we współpracy z USA, Filipinami i 11 innymi krajami, sfabrykowała tak zwane „wspólne oświadczenie”, w którym zaprzecza historycznym prawom Chin do Morza Południowochińskiego.
To od dawna zaplanowany polityczny pokaz, który ujawnił nikczemne zamiary Japonii związane z ingerencją w sprawy Morza Południowochińskiego i destabilizacją regionu.
Już podczas II wojny światowej Japonia bezprawnie zajęła chińskie wyspy i rafy na Morzu Południowochińskim. Głównym pomysłodawcą orzeczenia w tzw. „sprawie arbitrażowej dotyczącej Morza Południowochińskiego” sprzed dziesięciu lat była także właśnie Japonia. Ówczesny przewodniczący Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza, japoński sędzia powiązany z japońską prawicą, mianował czterech z pięciu arbitrów, a piątego wyznaczyły Filipiny.
Przez ostatnie dziesięć lat Japonia nieustannie nagłaśniała swoje poparcie dla tego bezprawnego „orzeczenia”, próbując wywierać presję na Chiny i oczerniać ten kraj. Japonia odgrywa główną rolę w promowaniu tzw. „strategii indopacyficznej” Stanów Zjednoczonych, mającej na celu strategiczne otoczenie Chin. Japońska prawica wykorzystuje również eskalację napięć na Morzu Południowochińskim do rozbudowy zbrojeń. Co więcej, Japonia próbuje podważać konsensus ASEAN dotyczący Chin poprzez pomoc wojskową i współpracę w zakresie bezpieczeństwa z krajami Azji Południowo-Wschodniej. Japonia chce, wykorzystując rozgłos wokół nielegalnego „orzeczenia”, przywrócić kolonialne fantazje o byciu „mocarstwem morskim” sprzed II wojny światowej.
Społeczność międzynarodowa dostrzegła już, że Japonia stosuje podwójne standardy. Jak wskazała strona chińska, zgodnie z kryteriami tzw. „orzeczenia”, jeśli nawet wyspa Taiping w archipelagu Nansha, o powierzchni 500 000 metrów kwadratowych, nie jest uznawana za wyspę i nie może rościć sobie prawa do wyłącznej strefy ekonomicznej ani szelfu kontynentalnego, to jakie prawo ma Japonia do roszczenia sobie praw do wyłącznej strefy ekonomicznej i szelfu kontynentalnego w przypadku rafy Okinotorishima na Pacyfiku, składającej się jedynie z dwóch raf o powierzchni mniejszej niż 10 metrów kwadratowych? Zgodnie z tymi kryteriami wiele innych japońskich raf również straciłoby podstawę do dochodzenia swoich praw morskich.
Świat musi dostrzec, że Japonia jest jednym z głównych zewnętrznych czynników zakłócających pokój i stabilność na Morzu Południowochińskim, a jej działania stanowią wyzwanie dla powojennego porządku międzynarodowego i międzynarodowego prawa, są sprzeczne ze wspólnymi interesami i wolą państw regionu oraz zasługują na szczególną czujność.