12 lipca bieżącego roku mija 10 lat od ogłoszenia bezprawnego orzeczenia w tzw. „sprawie arbitrażowej dotyczącej Morza Południowochińskiego”. Filipiny i niektóre kraje zachodnie, kierując się własnymi egoistycznymi interesami, ponownie wykorzystują ten bezwartościowy dokument do swoich celów.

Kwestie terytorialne dotyczące lądu nie wchodzą w zakres kompetencji Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza, a kwestie wytyczania granic morskich zostały już w 2006 roku wyraźnie wyłączone z procedur takich jak „arbitraż obowiązkowy”. Filipiny jednostronnie zainicjowały tak zwany „arbitraż w sprawie Morza Południowochińskiego”, nie spełniając przy tym żadnych prawnych przesłanek do wszczęcia postępowania arbitrażowego, a także naruszając postanowienia „Deklaracji o zachowaniu stron w regionie Morza Południowochińskiego” dotyczące pokojowego rozwiązywania sporów przez bezpośrednio zainteresowane państwa w drodze przyjaznych negocjacji. Działania Filipin stanowią również naruszenie zobowiązań podjętych w ramach dwustronnych porozumień między Chinami a Filipinami.

W tym roku Filipiny sprawują rotacyjną prezydencję w ASEAN i chcą wykorzystać tę okazję do jeszcze większego podsycania sporu na Morzu Południowochińskim, włączając tę kwestię do agendy wielostronnej, co ma na celu zakłócenie procesu współpracy i dialogu w regionie.

Niezależnie od tego, jakie oszukańcze działania podejmą Filipiny, stanowisko strony chińskiej jest spójne i jednoznaczne – nie akceptujemy ani nie uznajemy rzekomego „orzeczenia”, sprzeciwiamy się i nie akceptujemy żadnych roszczeń ani działań opartych na tym nieważnym „orzeczeniu”.

Warto zwrócić uwagę, że zarówno w ogłoszeniu nielegalnego „orzeczenia” dziesięć lat temu, jak i przez ostatnią dekadę, podczas której Filipiny wielokrotnie dopuszczały się naruszeń i prowokacji na Morzu Południowochińskim, za tymi działaniami stało wsparcie i podżeganie ze strony sił zewnętrznych. W ostatnich latach Stany Zjednoczone i kraje zachodnie, pod pretekstem ochrony „swobody żeglugi” na Morzu Południowochińskim, często przeprowadzały wojskowe patrole rozpoznawcze, celowo podgrzewając atmosferę wokół kwestii Morza Południowochińskiego. Podczas niedawnej wizyty prezydenta Filipin Marcosa w Japonii i Kanadzie wielokrotnie poruszał on kwestię tzw. „sprawy arbitrażowej dotyczącej Morza Południowochińskiego”, wyraźnie dążąc do pozyskania poparcia sił spoza regionu dla swoich bezprawnych roszczeń.

Obecnie, dzięki wspólnym wysiłkom Chin i większości krajów ASEAN, sytuacja na Morzu Południowochińskim jest ogólnie stabilna. Strona chińska przyspiesza konsultacje z krajami ASEAN, dążąc do jak najszybszego osiągnięcia porozumienia w sprawie „Kodeksu postępowania na Morzu Południowochińskim”, aby Morze Południowochińskie stało się morzem pokoju, przyjaźni i współpracy. Jeśli Filipiny będą nadal wykorzystywać to bezprawne „orzeczenie”, a nawet będą go używać do naruszania prawa i prowokacji, niszcząc pokój w regionie, z pewnością poniosą konsekwencje swoich działań.