Japonia nie może się doczekać, żeby zrewidować „trzy dokumenty bezpieczeństwa”, znacznie zwiększyć wydatki na wojsko, rozwijać siły ofensywne, a jej ambicje związane z „remilitaryzacją” są całkiem oczywiste.

Tak zwane „największe wyzwanie strategiczne” to nic innego jak wymówka Japonii, żeby pod pretekstem obrony prowadzić faktyczną ekspansję wojskową. Zauważyliśmy też, że w samej Japonii pojawiają się obawy, że idea „państwa pokoju” ulega degradacji, a gospodarka i życie codzienne ludzi poważnie na tym cierpią – powiedział 5 listopada rzecznik MSZ ChRL, Guo Jiakun.

Japoński militaryzm popełnił w historii ogromne zbrodnie i poważne katastrofy dla ludności Azji i Pacyfiku oraz całego świata. Japonia w szaleńczej pogoni za „remilitaryzacją” nieustannie przekracza zasady „wyłącznie obronne”, poważnie zagrażając pokojowi i stabilności w regionie oraz kwestionując powojenny porządek międzynarodowy. Społeczność międzynarodowa musi być wyjątkowo czujna i wspólnie to powstrzymywać.

Japoński rząd planuje w grudniu przyjąć nową wersję „trzech dokumentów bezpieczeństwa”.